Jak wykryć kłamstwo w komunikacji interpersonalnej?

Komunikacja a kłamstwo

Jak wykryć kłamstwo w komunikacji interpersonalnej?

Czy wiesz, jak zachowują się kłamcy? Wiercą się? Patrzą w lewo? Pocierają nos? To jeden wielki wymysł. Komunikacja interpersonalna jest o wiele bardziej złożona i wielowymiarowa. Dlatego tak trudno rozpoznać oszusta w normalnym życiu. Wiarygodne wskazówki dotyczące identyfikacji kłamcy znajdziemy w psychologii kłamstwa. Przeczytajcie, co piszą na ten temat naukowcy. Na pewno przyda się to Wam na co dzień.  

 

Niech pierwszy rzuci kamieniem (no dobra, podniesie rękę) ten, kto nigdy nie kłamie? Nie widzę, nie słyszę… Dlaczego? Bo wszyscy jesteśmy kłamczuchami. Mówimy: „tak, super wyglądasz w tej sukience” – nawet jeśli sukienka pasuje koleżance raczej średnio. Chwalimy: „świetna zupa babciu” – patrząc ze wstrętem na brokułową. Opowiadamy: „niestety nie otrzymałam od Pana maila, może jest w spamie” – w momencie, gdy doskonale wiemy, że po prostu o nim zapomnieliśmy. Sami uczymy nasze dzieci komunikacji przez kłamstwa: „powiedz cioci, że sweterek Ci się podoba. Nie chcemy, cioci robić przykrości”.

 

 

Komunikacja przez kłamstwo – normalka dla wszystkich organizmów

 

Kłamią nawet zwierzęta! W ogrodzie zoologicznym w San Francisco, żyła niezwykle utalentowana gorylica Koko. Nauczyła się komunikacji migowej i świetnie porozumiewała się z ludźmi. Któregoś dnia (były to lata 80.) Zdenerwowana gorylica zerwała ze ściany metalowy zlew i rzuciła go na ziemię. Gdy przybiegli do niej opiekunowie, Koko wiedząc, że zrobiła coś złego – najzwyczajniej w świecie kłamała. Za pomocą języka migowego pokazała,  że to nie ona! To jej najlepszy przyjaciel All Ball!. Wszystko w porządku, nawet można byłoby w to uwierzyć, tylko że All Ball był …małym kotkiem

     

źródło zdjęć: www.latimes.com, www.arkansasonline.com

Ludzie zaczynają świadomie kłamać około czwartego życia i robią to aż do śmierci. Dlaczego kłamiemy? By uniknąć oskarżenia, kary, krytyki. Żeby lepiej wypaść przed innymi, wkraść się w łaski, zdobyć uznanie albo prestiż. Okłamujemy również samych siebie. Czy nie myślicie czasami, że robicie coś lepiej od innych? W niektórych przypadkach to prawda. Jednak są sytuacje, gdy takie zachowanie związane jest z błędem poznawczym zwanym złudzeniem ponadprzeciętności. W 1981 roku szwedzki profesor Ola Svenson odkrył, że 80 procent kierowców zaliczyło siebie pod względem umiejętności do najlepszych 30 procent. (Ciekawe, co myślą o sobie kierowcy w Polsce? 😊 ) Podobnie jest w badaniach popularności studentów – większość badanych oceniła samych siebie jako „ponadprzeciętnie lubianych”.

 

Jakich informacji dostarcza nam psychologia o kłamczuchach?

 

No dobrze, ale czy można rozpoznać, kiedy ktoś nas oszukuje? Pewnie słyszeliście o sposobach na rozpoznanie komunikacji niewerbalnej kłamczucha – dotyka nosa, ucieka wzrokiem, patrzy w górę, w lewo, prawo. Wierci się lub patrzy w podłogę. To nieprawda! Nie ma uniwersalnych zależności, które potwierdzają powyższe zasady. Badacze ciągle pracują nad sposobami wykrywania kłamstwa i nie są zgodni, co jest ich fizycznym przejawem. Paul Ekman,  ważna osobistość w psychologicznym światku (jeden z bloggerów nazwał go „King Kongiem psychologii”), odkrył mikroekspresje.  To króciutko trwające ekspresje mimiczne związane z komunikacją emocji jaką przeżywamy. Ekman w swojej książce  „Kłamstwo i jego wykrywanie w biznesie, polityce i małżeństwie” pokazuje, że dzięki mikroekspresjom  można z wysokim prawdopodobieństwem rozpoznać, gdy ktoś kłamie. Wystarczy rozpoznać ekspresję mimiczną trwającą (bagatela) od 1/5 do 1/24 sekundy (czyli mniej czasu niż mrugnięcie). Dodać do tego obserwację gestów, głosu oraz niuansów w treści rozmowy (czyli w sumie większość komunikacji niewerbalnej i werbalnej) i gotowe.

Proste prawda? 😊

No, ale wiecie jak to jest w świecie naukowców, zaraz znajdzie się ktoś kto obali wcześniejszą teorię. I faktycznie obalił ją artykuł Judee Bargoon, która twierdzi że mikroekspresje nie są najlepszą drogą do wykrywania kłamstw.  Wysnuwa ona inną tezę. Według badaczki, oszuści próbują zarządzać swoją komunikacją niewerbalną, co prowadzi do tzw. efektu sztywności. Czyli w myśl odwiecznej zasady oposów – „w razie niebezpieczeństwa udajemy martwych”. Kłamczuch tak mocno pragnie wyglądać naturalnie, że w konsekwencji trochę przegina. Ogranicza swoją gestykulację, wpatruje się w nas trochę dłużej niż normalnie. Pamiętajcie jednak, że nie zawsze jest to oznaką oszustwa. Takie zachowanie może mieć wiele przyczyn.

Aldert Vrij – profesor stosowanej psychologii społecznej na wydziale psychologii  University of Portsmouth, wykrył, że zadawanie nieoczekiwanych, szczegółowych pytań w trakcie rozmowy, umożliwia wyłonienie kłamców w prawie 80% przypadków. Chociaż wystarczyłoby, gdyby poprosił badanego o poprawne wymówienie jego nazwiska i każdy by się przyznał 😊

 

 

Jak więc oszukać oszusta?

 

Psychologicznych rozważań o kłamstwie i komunikacji jest bardzo dużo. Jednak rozpracowanie kłamczucha wymaga wprawy i uważności. Dodatkowo, warto zwrócić uwagę na kilka wskazówek:

 

1Obserwuj dokładnie swoich rozmówców

 

2Ustal normę/schemat zachowania, dla osoby która może Cię oszukać. Wyłapuj wszelkie niespójności w jej zachowaniu

 

3Najłatwiej rozpoznać kłamstwo na początku rozmowy. Po dłuższym czasie staje się to trudniejsze.

 

4Trudne pytania (czyli takie, na które odpowiedź może być kłamstwem) zadawaj na początku rozmowy.

 

Generalnie obserwuj, bądź uważna/y, empatyczna/y. Rozwijaj swoje umiejętności komunikacyjne. To pomoże Ci, nie tylko w kwestiach rozpoznawania kłamstwa, ale także w codziennym życiu.

Sprawdź moje inne wpisy:

  1. Krótkie fakty i mity o mózgu i komunikacji
  2. Dlaczego warto poprawić komunikację wewnętrzną w czasie pandemii?

 

Zapraszam też na szkolenia PR pod moim okiem 😉 Dowiesz się więcej jak dobrze zaprezentować się na wystąpieniach publicznych oraz jak wykreować wizerunek eksperta.

Zdjęcie z filmu Shrek pobrane na zasadach Creative Commons z portalu flickr.

No Comments

Post A Comment